Olek i Marysia, jak zwykle, nie mogli się doczekać wyjścia na dwór. I tak samo jak w ostatnich dniach, szybko zjedli śniadanie, bez przypominania umyli zęby, ubrali się i czekali przy wyjściu na Dziadka. Babcia nie zdążyła jeszcze wypić swojej porannej kawki, a Dzieci wołały już z korytarza: – Czy możemy wyjść na dwór? –…