Było przyjemne jesienne popołudnie. Nie było już, co prawda, zbyt ciepło, ale przy odpowiednim ubraniu i podczas porządnego marszu, nie czuło się chłodu. Bułanek zdążył już dziś wyciągnąć Misia na poranny spacer. Wiedział, że z przyjacielem nie będzie nudy. Piesek dotrzymywał mu kroku i nie trzeba było go poganiać ani na niego czekać. Obaj bardzo…
